Spór o Park Wolności
Park Wolności na początku lat 30 stał się terenem zażartej batalii prawnej o przynależność części jego terenu – 6 mórg, na którym znajdowała się zabudowa. Stronami konfliktu był Magistrat m. Pabianic oraz roszczący sobie od wielu lat prawa do wspomnianego terenu Pabianicki Klub Strzelecko-Sportowy, który swe pretensje opierał „[…] na 30-letnim przedawnieniu, uważając siebie za następców 1) Pabjanickiego Stowarzyszenia Strzeleckiego, (Pabianicer Bürger Schützgülde) 2) Towarzystwa Strzeleckiego w Pabjanicach (Pabjanickoje Strełkowoje Obszczestwo) i 3) Bractwa Kurkowego” [1].
Sąd Okręgowy oraz Sąd Apelacyjny przychylając się do linii pabianickiego Towarzystwa, które to poprzez udowodnienie swej ciągłości prawnej od roku 1852 (czyli od powstania wspomnianego Pabianicer Bürger Schützgülde), ogłosił, że prawa Miasta do spornych terenów są bezzasadne, zaś sam teren w całości, wraz z zabudową, mają przejść pod zarząd wspomnianego stowarzyszenia.
Na
skutek odwołania
- skargi kasacyjnej - złożonego przez Feliksa Missala w
imieniu m. Pabianic do Sądu Najwyższego, wspomniany urząd uchylił
poprzedni wyrok i przesłał do ponownego rozpatrzenia niższej
instancji. „W motywach orzeczenia Sąd Najwyższy uznał, że
słuszny jest zarzut obrazy art. 721 u.p.c., której Sąd Apelacyjny
dopuścił się przez wadliwe umotywowanie zaskarżonego wyroku,
mianowicie przez uznanie ciągłości prawej pierwotnego
stowarzyszenia „ Pabianicer Bürger Schützgülde z 1842 roku
[1852
r.– przyp. M. Z. J] z
następnemi wyżej wymienionemi stowarzyszeniami, pomimo iż Sąd nie
wykazał iżby ciągłość ta była stwierdzona treścią statutów
późniejszych stowarzyszeń, przyczem Sąd nie wziął pod uwagę
treści odpisu pisma Ministra Spraw Wewnętrznych do Wojewody z Łodzi
z dnia 30. IX.1930 (karta 108)
o odmowie właściwej władzy
naczelnej stwierdzenia w statucie takiej ciągłości, że powyższa
okoliczność ma o tyle istotne znaczenie, iż Towarzystwo
Strzeleckie w Pabjanicach, którego status, jak Sąd stwierdził
został zatwierdzony w 1910 roku, posiadało, co powód oświadczył
wyraźnie w swojej skardze powodowej, sporną nieruchomość miejską
tylko do 1920 roku, nie mogłoby więc samo, ani jego następcy
prawni, nabyć praw własności tejże nieruchomości na mocy 30-to
letniego przedawnienia” [2].
Jak podawał artykuł zamieszczony na łamach „Gazety Pabjanickiej” z 11.03.1934 r.: „Z tych zasad Sąd Najwyższy zaskarżony wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z powodu obrazy artykułu 711 U.P.C. uchyla i sprawę temuż Sądowi do ponownego w innym składzie Sędziów rozpozn. przekazuje" [3].
Tygodnik wobec opisywanych faktów potwierdzał, że zaistniały zatarg w ostatecznym rozrachunku został przesądzony na korzyść Magistratu miejskiego, co faktycznie miało miejsce.
[1] „Gazeta
Pabianicka”, nr 10, 11.03.1934, s. 1.
[2] Tamże.
[3] Tamże.
Źródło:
1. "Gazeta Pabianicka", nr 10, 11.03.1934, s. 1.
2. <https://um.pabianice.pl/uploads/galleries/cb8d82a264afc507592089b034a038d5.jpg>, dostęp: 07.02.2021.



Komentarze
Prześlij komentarz