Bitwa warszawska 1920 r. na łamach tygodnika "Światowid". Dziesięciolecie zwycięstwa nad bolszewikami 1920-1930.

 Źródło: "Światowid", nr 32 (314), 160.08.1930, s. 1.
 
 Źródło: tamże, s. 10.


DZIESIĘĆ lat temu… Środkowe dni sierpnia 1920 r. pozostaną na zawsze w złotych księgach dziejów polskich i w żywych sercach polskich. Bo wtedy wspaniałym porywem całego narodu, od Wodza Naczelnego do wyrobnika, od chylących się już ku starości do młodzieniaszków, odepchnęliśmy od bram Warszawy, przegnaliśmy daleko dzicz bolszewicka, uratowaliśmy Polskę, uratowaliśmy Europę od zagłady. A dokonaliśmy tego czynu pozostawieni niemal zupełnie sami sobie, opuszczeni prawie przez cały świat, który obojętnie patrzał na nasze najsroższe zmagania się z wrogiem nie nas tylko, lecz całej, wiekowem dziedzictwem przekazanej i uświęconej kultury.

Olbrzymią doniosłość naszego ostatecznego zwycięstwa uprzytomnimy sobie, wyobraziwszy sobie na chwilę, czem byłaby Polska, jak wyglądałyby ziemie naszych sąsiadów a prawdopodobnie i inne europejskie, gdyby w r. 1920 bolszewikom udało się zalać całą Polskę i poprzez jej trupa wtargnąć do Niemiec, gdzie tylu mieli i mają jawnych i ukrytych sojuszników. Poprzez Niemcy wcisnąć się do Francji i Włoch. I zalać Europę.

W pamiętne dni sierpniowe, wieńce wdzięczności, wiecznej pamięci padają na mogiły Tych, co odpierając wroga, młode swe życie oddali Ojczyźnie. Korny hołd otacza Tych wśród nas żyjących, którzy wówczas czy to genjuszem wojennym, czy to walecznym bojem pozwolili nam dzisiaj święcić chwalebne Dziesięciolecie w Polsce wolnej, mocnej, zabezpieczonej po wszystkie czasy, w Polsce, w pokoju pracującej dla dla dobra swego i całej ludzkości.

Dziś kiedy naród uroczyście obchodzi rocznicę wolności, serca wszystkich biją wdzięcznością dla Tego, w którym ucieleśniła się niezłomna Wola Zwycięstwa. Marszałkowi J. Piłsudskiemu cześć!”





 Źródło fotografii: tamże, s. 10.

Źródło: „Światowid”, nr 32 (314), 16.08.1930, s. 1, 10. Zachowano oryginalną pisownię.

Komentarze